PureLure NDVIA Max 2,40m 1,2-10g – Całkiem nieźle, ale…

Dawno nie kupiłem żadnego nowego PureLure’a… Jakiś czas odpoczywałem od kijów tego producenta. Dlaczego? Odpowiadam na te pytanie w materiale filmowym. Tutaj skupimy się na mojej ocenie tej wędki. Ocenie niejednoznacznej, jak moja ocena jej producenta. Bo wędka zaskoczyła mnie na plus ale…

Purelure NDVIA Max… Ładny ten patyk. Ładny ten węglowy uchwyt kołowrotka i ładne te węglowe gripy. Te elementy ,mnie zaciekawiły najbardziej, a gruba promocja ostatecznie zachęciła do zakupu tego patyka. Węglowy uchwyt ciekawił ale też budził obawy. Jak się będzie pracowało tym kijem? Czy będzie komfortowo, czy nie będzie to śliskie i zimne?

Wędka mierzy 240cm. Blank wykonano z carbonu 30T. Przy przelotce szczytowej ma 1,37mm średnicy. Przy dolniku wartość ta wynosi 9,15mm. Zbieżność całości jest umiarkowana. Wędka wygląda dość lekko i smukło, niemniej dolnik nie sprawia wrażenie słabeusza.

Wędkę uzbrojono w 9 ringów Fuji „O” w ramkach typu K. Do montażu na pierwszy rzut oka nie można  się przyczepić. Kij wygląda bardzo dobrze. Dopiero w trakcie testów wyszły jego niedostatki w tym temacie. Za moment do tego wrócimy.

Kij waży realnie 96,1g. Wyważenie wędki jest poprawne. Długość dolnika optymalna. W dziedzinie ergonomii wędka jest dopracowana. Operuje się nią z przyjemnością.

Producent opisuje akcję kija jako Fast. Wykonane przeze mnie zdjęcia ugięć potwierdzają prawdziwość tych deklaracji. NDVIA Max w tej wersji jest konstruktem szybkim.

TESTY UGIĘCIA:

Realne CW kija opisano zaskakująco poprawnie. Dołem, przy najcieńszych plecionkach można zejść realnie w okolice deklarowanych 1,2g masy podawanej przynęty. Deklarowane górą 10g jest wartością realną. Jak to całościowo pracuje?

PureLure NDVIA Max to kij, którym łowienie dostarczyło mi sporo przyjemności. Pod wieloma względami kij zaskoczył mnie pozytywnie. Ten delikatny górą, dość chętnie gnący się do mnie więcej jednej trzeciej swojej długości kij, obdarzono mocnym dołem, którego kręgosłup nie będzie się bał dużych przyłowów. Wspomniane przeze mnie węglowe gripy okazują się bardzo przyjemne w użytkowaniu. Są odpowiednio szorstkie w dotyku i generalnie dostarczają nam bardzo pozytywny sensoryczny „feeling”. Do tego wyglądają bardzo efektownie.

Wędkę testowałem pod kątem kilku zastosowań, które jej wyznaczyłem po pierwszych oględzinach. Po pierwsze jako dłuższy kij okoniowy dedykowany lekkiemu drop shot’owi i zestawom przedłużonym w typie Carolina Rig.  Po drugie, kij ten pracował u mnie w charakterze lekkiego uniwersału rzecznego do dłubania klenio-jazi na niewielkie przynęty. W obu tych rolach kij sprawował się dobrze.

Jako okoniówka kij prezentuje odpowiednią szybkość i dobrze pracuje pod rybą. Mocno też zaskakuje na plus swoją czułością. Ten parametr jest tutaj na poziomie, którego zwykle nie spodziewamy się w kiju z tej półki cenowej, tej długości i wykonanym z takich komponentów. Mocniejsze uderzenia ryby, nawet w zestawy przedłużone na długich, fluorocarbonowych przyponach, potrafią dać ostro popalić. Część szczytowa jest czuła i finezyjna, niemniej w przypadku cięższego, bardziej agresywnego opadu odczuwamy tu lekkie niedostatki dynamiki. W trakcie testów kleniowych ujawniła się jedna z potencjalnych przyczyn tego stanu poza taką konstrukcją blanku.

W czasie testów nad moją Łyną, kij sprawował się dobrze przy obsłudze niewielkich przynęt typu crank w wolnym i średnim nurcie. Niewielkie, ważące po 2,5 grama woblerki latały z niego na generalnie zadowalające odległości. Spolegliwa część szczytowa, poddająca się na odpowiedniej długości nie powodowała odbić delikatnie biorących ryb. W momencie gdy trzeba się było dobrać do daleko żerujących kleni pojawił się jednak problem. Przesiadka na cięższe, lotne wabiki (wirujące ogonki o masie około 6g) oraz zwiększanie dynamiki rzutu wciąż nie zapewniało oczekiwanego zasięgu. Miast tego dało się zaobserwować widoczne boczne drgania gasnącego po dynamicznych rzutach blanku.

Wędka została po powrocie do domu poddana uważnym oględzinom. Zgodnie z przewidywaniami, w testowanym egzemplarzu kręgosłup kija szedł jedną drogą, a zbrojenie zupełnie inną. Bardzo daleką od optymalnej. Gdyby zrobiono to poprawnie, powinno być lepiej. Odrobina więcej mięska w blanku też by pewnie nie zaszkodziła. Jeśli idzie o pracę blanku tych dwóch rzeczy mi tutaj zabrakło do tego by ocenić go jednoznacznie pozytywnie. Zawsze musi być jakieś ale…

PureLure NDVIA Max w testowanej wersji to kij, który zwykle kosztuje około 350zł. Po materiale filmowym odezwali się do mnie użytkownicy tych wędek, którzy posiadają egzemplarze prawidłowo uzbrojone i jednoznacznie je chwalą. Niezależnie od tych ocen, mimo pewnych mankamentów testowanego egzemplarza, oceniam tę wędkę i tak pozytywnie i klasyfikuję ją jako pozytywne zaskoczenie. Ergonomia i czułość tej konstrukcji dają dużo wędkarskiej satysfakcji. A jej dość uniwersalny charakter pozwala nad wodą ogarnąć sporo tematów, jednym patykiem. W tej cenie, na tle bezpośredniej konkurencji, kij ten i tak prezentuje się korzystnie. Gdy ktoś szuka konstrukcji o takiej charakterystyce i w tym budżecie, to NDVIA Max wydaje się wyborem, który warto rozważyć. Zwłaszcza, że po dokonaniu stosownych punktowych ocen, w rankingu okoniówek z tego segmentu, uplasował się z sumarycznie wysoką notą w górnej części tabeli.

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Cykadowy ranking okoniówek od 700 do 1200zł

Tabela rankingowa:

Punktacja w kategoriach (Design: min 2pkt-max 4pkt, pozostałe kategorie: min 0pkt-max 6pkt), Materiały/Wykonanie, Ergonomia/Wyważenie, Praca, Czułość)

0 – Jaka piękna katastrofa…

1 – Bida z nędzą

2 – Szału ni ma

3 – Może być

4 – Jest OK

5 – Jest bardzo OK

6 – Wow, chyba coś mi urwało…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Major Craft Wędka Aji-Do 5G AD5-S682L 203cm 0,2-3g – Mały, sprytny czort…

Czas na drugiego Aji-Do 5g w moich rękach. Pierwszy tylko rozbudził apetyt. Ciąg dalszy eksploracji po prostu musiał nastąpić.

Wszystkich zainteresowanych szczegółami technicznymi serii Aji-Do 5G zapraszam do przeczytania/obejrzenia testu mocniejszego modelu. Tutaj skupimy się na konkretnych danych, tego konkretnego modelu.

Filigranowy, finezyjny kijek mierzy 203cm. Przy przelotce szczytowej, pełna szczytówka typu hard solid ma 0,70mm średnicy. Przy dolniku blank wędki mierzy 7,70mm. Jest też lekki jak piórko. Realna waga wędki to 53,4g. Rozmawianie o wyważeniu wędki w tej sytuacji jest raczej niepotrzebne. Kijek leży w ręce kapitalnie.

Akcja kijka opisana jest przez producenta jako X-Fast. Zapraszam do obejrzenia zdjęć ugięć jakie dla Was przygotowałem. Wędeczka jest rzeczywiście bardzo szybkim, delikatnym hard solid’em. Niemniej blank pracuje znacząco inaczej niż w przypadku mocniejszego modelu. Tematem tym zajmiemy się za chwilę.

TESTY UGIĘCIA:

Wędeczka opisana została na zakres wyrzutowy od 0,2 do 3g. Kijek jest w mojej ocenie niedoszacowany. Górą wędeczka spokojnie obsłuży nam wabiki ważące w okolicach 6g. Dołem optymalnie zaczynać od okolic 1,5g. Na upartego, przy bardzo cienkich plecionkach i małych wabikach o skoncentrowanej masie można próbować schodzić tutaj troszkę niżej. Niemniej jeśli ktoś myśli o tym kijku jako propozycji pod micro jigi, to ja bym osobiście wolał zdecydować się na jakieś inne rozwiązanie. Wolniejsze, głębiej się ładujące, obdarzone bardziej spolegliwym topem. To delikatna, ale ciągle ostra wędka do dynamicznego jigowania.

Jak całość pracuje? Świetnie. Aji-Do w tej wersji to ciągle wędka urzekająco szybka, ale w przeciwieństwie do mocniejszej wersji, pracująca pod zwiększającymi się obciążeniami zdecydowanie chętniej i głębiej. Skutkuje to tym, że kij świetnie trzyma ryby już w niedużych rozmiarach, zachowując jednak dość kręgosłupa w dolniku by radzić sobie z całkiem sporymi i silnymi rybami. W trakcie testów, które przeprowadzane były w końcówce zeszłego roku, wędka nie miała łatwej roboty. Łowiłem nią okonie na głębokościach sięgających okolic 13 metrów, a ryby nie zawsze były bardzo chętne do brań. Przy tym dość momentami mozolnym łowieniu, kij sprawował się bardzo dobrze. Wędka charakteryzuje się bardzo dobrym poziomem czułości, który pozwala reagować na bardzo delikatne brania, a szybkość tego konstruktu zapewnia nam pewne zacięcie nawet w tak wymagających warunkach.

Wędkę sprawdziłem również pod kątem obsługi innych przynęt niż typowe okoniowe gumki. Charakterystyka pracy tego blanku nadaje mu przyjemnie uniwersalnego charakteru. Większa progresywność całości i szczytówka typu hard solid, pozwalają tą wędeczką obsługiwać w sposób komfortowy poza gumami, również niewielkie okoniowe żelastwo, małe woblerki twitchingowe czy niewielkie popperki. Wędeczką tą spokojnie też możemy szurać pod dnie niewielkim okoniowym robactwem. Jedynym ograniczeniem dla nas będzie tutaj całościowo niewielki górny ciężar wyrzutowy.

Cóż mogę dodać w podsumowaniu? Ujmę to krótko. Wędki Major Craft’a z serii Aji-Do 5g kosztują u nas niewiele ponad tysiąc złotych. Opisywany model można kupić czasem w promocjach w cenie bliskiej 850 złotych. W tych pieniądzach to jedne z najtańszych kijów typu JDM dostępnych na naszym rynku, wykonanych na tym poziomie technicznym. W tej cenie, ciężko w zasadzie znaleźć im godnego konkurenta w tej kategorii. Stosunek jakość/cena jest tutaj po prostu świetny. Jeżeli ktoś chce wejść za stosunkowo niewielkie pieniądze w temat kijów JDM, to na ten moment nie znam sensowniejszej oferty. Koniec i kropka.

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Cykadowy ranking okoniówek od 450 do 700zł

Tabela rankingowa:

Punktacja w kategoriach (Design: min 2pkt-max 4pkt, pozostałe kategorie: min 0pkt-max 6pkt), Materiały/Wykonanie, Ergonomia/Wyważenie, Praca, Czułość)

0 – Jaka piękna katastrofa…

1 – Bida z nędzą

2 – Szału ni ma

3 – Może być

4 – Jest OK

5 – Jest bardzo OK

6 – Wow, chyba coś mi urwało…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Cykadowy ranking okoniówek od 300 do 450zł

TABELA RANKINGOWA:

Punktacja w kategoriach (Design: min 2pkt-max 4pkt, pozostałe kategorie: min 0pkt-max 6pkt), Materiały/Wykonanie, Ergonomia/Wyważenie, Praca, Czułość)

0 – Jaka piękna katastrofa…

1 – Bida z nędzą

2 – Szału ni ma

3 – Może być

4 – Jest OK

5 – Jest bardzo OK

6 – Wow, chyba coś mi urwało…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Ranking testowanych okoniówek od 150 do 300zł opublikowany na kanale YT.

Tabela rankingowa:

Punktacja w kategoriach (Design: min 2pkt-max 4pkt, pozostałe kategorie: min 0pkt-max 6pkt), Materiały/Wykonanie, Ergonomia/Wyważenie, Praca, Czułość)

0 – Jaka piękna katastrofa…

1 – Bida z nędzą

2 – Szału ni ma

3 – Może być

4 – Jest OK

5 – Jest bardzo OK

6 – Wow, chyba coś mi urwało…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Pierwszy ranking wędek wjeżdża na mój kanał YT. Na rozgrzewkę okoniowe badylki do 150zł.

Szczegóły rankingu w materiale Video

Tabela rankingowa:

Punktacja w kategoriach (Design: min 2pkt-max 4pkt, pozostałe kategorie: min 0pkt-max 6pkt), Materiały/Wykonanie, Ergonomia/Wyważenie, Praca, Czułość)

0 – Jaka piękna katastrofa…

1 – Bida z nędzą

2 – Szału ni ma

3 – Może być

4 – Jest OK

5 – Jest bardzo OK

6 – Wow, chyba coś mi urwało…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Histar Galaxy X8 S762L – Oj, wyszła im ta Galaktyka…

Model Galaxy to w sumie trzeci sprzęt Histar’a, który trafił w moje ręce. Pierwszy jednak, który trafia po pełnym teście na Tanispinning i mój kanał YT. Wędka ta dostarczyła mi bardzo dużo czystej frajdy w trakcie łowienia, ale po kolei… Wszystkiego dowiecie się w tym tekście.

Histar Galaxy przyjeżdża do nas w świetnej jakości, sztywnej tubie. Tą tubą na wjazd skubany robi wrażenie. A gdy go z tej tuby wyciągamy, pozytywne wrażenia nie słabną. Kij wygląda świetnie. Zresztą po prostu popatrzcie…

Wędkę własnym podpisem sygnuje koreański profesjonalny wędkarz Song Hu. Nie mieliście okazji go poznać? Ja też nie. Nie za bardzo też znalazłem jakieś informacje o nim. Cóż… Ten temat pomińmy i skupmy się lepiej nad tym jak i z czego zrobiono tę wędkę.

Wędka ma 2,28m długości i jest tubularem. Do konstrukcji blanku producent użył topowych carbonów czyli 46T, M40X i T1100G (takie przynajmniej symbole znajdziemy w materiałach producenta). Blank jest konstruktem o wysokiej zbieżności. Przy przelotce szczytowej ma on 1,38mm. Przy dolniku są to już solidne 14,3mm. Blank wizualnie prezentuje się masywnie, ale… ale jest to wrażenie mocno mylące.

Konstrukt ten, łącząc w sobie wspomniane moduły węgla, dużą zbieżność i cienką ścianę, pozostaje bowiem zaskakująco lekkim. Każdy z moich znajomych, który miał okazję wziąć ten kij do ręki był zaskoczony jego niewielką masą. Wędka realnie waży 92,9g.

Kij uzbrojono w 9 przelotek od Seaguide’a w tytanowych ramach. Ich dobór i montaż został wykonany bez zarzutu. Na dolniku zastosowano autorski, szkieletowy uchwyt kołowrotka z insertem. Świetna jakość wykonania idzie tu w parze z nowoczesnym i spójnym designem. Galaxy X8 to wędka, która może się bardzo spodobać. Chyba, że ktoś nie lubi grubych dolników…

Kij leży w ręce doskonale. Jest lekki i dobrze wyważony. Ergonomicznie nie ma się tu do czego przyczepić. Wędką można łowić długie godziny bez poczucia dyskomfortu.
Akcję kija producent opisał jako X-Fast. Tradycyjnie wykonałem dla Was zdjęcia ugięć tej wędki. To X-Fast. Może nie z tych najszybszych ale jednak.

TESTY UGIĘCIA:

Realne CW kija szacuję na zakres od okolic 4g do okolic 18-20g. Dołem to blisko deklarowanych 3g. Górą kij ma jednak zapas pozwalający spokojnie przekraczać deklarowane przez producenta 14g. W tym kontekście jak i w kontekście wrażeń użytkowych, moc blanku określona przez producenta na zakres od 4 do 12 funtów, znajduje swoje pełne uzasadnienie.

Jak ten kij pracuje? Cóż… Na moje oko świetnie. Na charakterystykę użytkową tej wędki składa się połączenie szybkiej, wrażliwej i dość finezyjnej, umiarkowanie spolegliwej części szczytowej, z płynnie gnącym się ale jednak bardzo szybkim i obdarzonym dużą mocą w dolniku blankiem. Całość gnie się liniowo i bez przesztywnień. Wędka nieźle ładuje się przy rzutach i miota wabiki na przyjemne odległości. Doskonale sprawuje się również w trakcie holu dobrze pracując pod rybą i trzymając ją pewnie. Kij jest przyjemnie cięty i bardzo czuły. Transmisja drgań stoi tu na bardzo dobrym poziomie, kwalifikując tę wędkę do kategorii kijów „elektrycznych”. Wysokie moduły, duża zbieżność i cienkie ściany robią w tym momencie robotę. Jednocześnie zastosowanie carbonu T1100G sprawia, że nie mamy wrażenia obcowania ze sprzętem kruchym i o „papierowej” ścianie.

Charakterystyki użytkowe tej wędki czynią z niej w sposób naturalny sprzęt dedykowany łowieniu w opadzie. Wszelkie niewielkie przynęty gumowe będą żywiołem, w którym sprawdzi się ona doskonale. W trakcie testów, przez długi czas, miałem okazję pracować tym kijem, animując zestawy drop shot i carolina rig. Muszę stwierdzić, że przy pracy z tego typu zestawami przedłużonymi, Histar Galaxy X8 w opisywanej wersji sprawował mi się doskonale. Świetna ergonomia wędki, w połączeniu z jej szybkością, czułością i dobrą pracą w trakcie holu, sprawiają, że kijem tym łowi się po prostu bardzo przyjemnie i skutecznie. Niewielka masa i świetne wyważenie to podstawa, a tu jest pod tym względem po prostu świetnie. Anemiczne, grudniowe, okoniowe brania z głębokości 12 metrów nie stanowiły w trakcie testów większego problemu. Po godzinach spędzonych z tym kijem nad wodą, jestem też przekonany, że sprawdzi się on równie dobrze przy sandaczowym ultralight’cie.

Cóż mogę dodać w podsumowaniu? Może to, że Histar Galaxy X8 nie jest wędką tanią. Jego normalne ceny oscylują w okolicach tysiąca złotych. Mi jednak udało się go kupić w jednej z promocji w cenie poniżej 600zł. Ta druga cena jest, w mojej opinii, bardzo atrakcyjną w kontekście tego co za nią dostajemy. Materiały, warsztat, design i walory użytkowe są tutaj na bardzo zacnym poziomie, że już o wypasionej, sztywnej tubie, którą w tej cenie otrzymujemy nie wspomnę. Histar to marka, która stara się przebić na rynku wędkami o odważnym design’ie i sensownej konstrukcji i jakości. W tych dążeniach nie wahają się sięgać po agresywne stylizacje i specyficzne autorskie uchwyty kołowrotków, które nadają wielu ich wędkom charakterystyczny wygląd i styl. Część z ich konstruktów to wędki, których design można albo pokochać, albo znienawidzić, bez żadnej opcji po środku. Wydaje się to strategia z jednej strony dość ryzykowna ale może się okazać skuteczna.

Model Galaxy to kij, który po ludzku przypadł mi do gustu. Designersko nowoczesny, choć nie przegięty, nie odstraszył mnie przed jego kupnem i dobrze, bo w testach obronił się użytkowo na całej linii i zaciekawił mnie mocno innymi produktami tej marki. Chyba nie będę miał wyjścia i będę musiał przyjrzeć się bliżej ich portfolio. Ludzie z Histar’a jadą ewidentnie po bandzie, a ja po doświadczeniach z „Galaktyką” zaczynam im po cichu kibicować. Rynek jest dużo ciekawszy, gdy współtworzą go również tacy gracze jak Histar. Testy w toku.

Link do kija na sklepie producenta:

https://s.click.aliexpress.com/e/_c39RSsUt

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning

Flagman Blackfire Solid 70UL 1-8g 2,13m – Budżetowa rehabilitacja?

Na wstępie uprzedzam, że poniższy tekst nie dotyczy w pełni refundowanych przez NFZ zabiegów przywracających sprawność. Tekst ten dotyczy taniej jak ukraiński barszcz wędki spinningowej marki Flagman, która mimo swojej niewielkiej ceny, wzięła na siebie ciężar próby zrehabilitowania w moich oczach marki Flagman, po moim, bardzo źle wspominanym kontakcie z wędką z serii Orbion tegoż producenta. Czy w kategorii „Okoniówka do 150zł” Flagman ma się czym pochwalić? Zapraszam do lektury.

Flagman Blackfire wygląda prosto i skromnie. Całość utrzymana jest w duchu japońskiego minimalizmu czyli jest czarno i mało. Trzeba jednak przyznać, że mimo bardzo niskiej ceny, całość wygląda nienajgorzej.

Blank wędki mierzy 213cm. Wykonano go z carbonu 30T. Wieńczy go pomalowania na biało wklejana szczytówka, o w sumie niemałej średnicy 1mm. Przy dolniku blank mierzy już 8,50mm. Zbieżność całości jest raczej niewielka.

Blank uzbrojono w 10 chińskich przelotek typu SiC. Jednostopkowe, budżetowe przelotki prezentują się w tej cenie całkiem ok. Do ich montażu przyczepić się nie można. Rozmieszczenie na blanku i wykonanie omotek jest w pełni akceptowalne. Jeden minimalny odskok od linii jest w testowanym egzemplarzu tematem pomijalnym.

Dolnik ma optymalną długość. Uzbrojono go w klon uchwytu IPS. Piankę gripu wyprofilowano jednak nieco inaczej niż w nieszczęsnym Orbionie, co w połączeniu z mniejszą masą kija i jego lepszym wyważeniem, daje zdecydowanie lepsze odczucia w trakcie długotrwałego łowienia.

Wędka waży realnie 72,8g. To nieco więcej niż deklaruje producent, ale i tak całkiem przyzwoicie jak na jej parametry i budżet. Wyważenie kija jest akceptowalne. Mogłoby niby być ciut lepiej w tym temacie, ale na tle konkurencji i tak nie bardzo jest się czego czepiać. Zatwierdzam.

Jak ten kij pracuje? Zacznijmy od akcji. Producent zadeklarował nam tutaj nic innego niż tłusty XFast. A jak to wygląda w rzeczywistości? Cóż… XFast’em to ja bym tego jednak nie nazwał, ale na Fast’a jak najbardziej się łapie.

TESTY UGIĘCIA:

Na charakterystykę użytkową tej wędki składa się kilka elementów. Mamy tu połączenie, umiarkowanie spolegliwej i nie będącej mistrzostwem finezji wklejanej szczytówki, z umiarkowanie dynamicznym, nieco „gumiastym” w odczuciach blankiem. Blank ten pod zwiększającym się obciążeniem płynnie przechodzi w głębsze ugięcia by na koniec demonstrować nam adekwatny zapas mocy w dolniku. Całość nie jest może wściekle cięta czy finezyjna, ale użytkowo sprawuje się zadowalająco, o ile tylko nie zmuszamy tej wędki do roboty przerastającej jej potencjał.

Realny ciężar wyrzutowy tej wędki zamyka nam się w zakresie od okolic 2,5g do 11g. Do schodzenia niżej nie zachęca przygruba, niezbyt finezyjna szczytówka. Powyżej 11g dynamika blanku okazuje się już niewystarczająca. Niemniej we wspomnianym zakresie Flagman okazuje się użytecznym, okoniowym uniwersałem dedykowanym początkującym lub mniej wybrednym użytkownikom. Kij wiele wybacza i na wiele pozwala. W sposób wystarczający ogramy nim przynęty gumowe, tak w tradycyjnym, niekoniecznie głębokim jigowaniu, jak i typowo płytszym łowieniu w toni czy szuraniu po dnie okoniowym robactwem. Wędka zadowalająco radzi sobie z niewielkimi przynętami w typie błystek obrotowych, cykad i wirujących ogonków. Poradzimy sobie nią też z lekkim Drop Shotem czy bocznym trokiem. W każdym przypadku musimy jednak mieć świadomość, że wraz ze wzrostem głębokości i masy przynęt, umiarkowana dynamika całości będzie nam dawała coraz silniejsze sygnały swoich ograniczeń, a przy najlżejszych zastosowaniach będziemy tęsknić za delikatniejszą częścią szczytową. Czułość tego patyczka jest jednak, jak na jego budżet, całkiem niezła. Cudów może i nie ma co się spodziewać, ale jest przyzwoicie. Da się połowić przyjemnie i skutecznie, choć w przypadku schodzenia głębiej i przy bardzo delikatnych braniach trzeba się wspierać nieustanną obserwacją szczytówki i kontrolą napięcia linki. W trakcie testów udawało mi się co prawda łowić tym kijem słabo żerujące okonie na głębokościach przekraczających nawet 10m, ale nie będę twierdził, że wędka ta będzie dobrym wyborem do takich połowów. Żebyśmy się więc dobrze zrozumieli… Tak – Da się. Tyle, że dużo lepiej by się to robiło czymś szybszym, bardziej ciętym, czulszym i o bardziej finezyjnym topie.

I tutaj dochodzimy do podsumowania całości. Flagman Blackfire w testowanej wersji to wędka, której cena w obecnych promocjach oscyluje w okolicach 100zł. Za tak niewielkie pieniądze otrzymujemy narzędzie relatywnie sensowne i użytkowo całkiem przyjemne. Kij ten, mimo bardzo niskiej ceny, jest pozbawiony jakichś dyskwalifikujących go wad, a na tej półce cenowej to już całkiem sporo. Na tle konkurencji Flagman wypada nieźle. Jestem też przekonany, że ma szansę znaleźć sporo całkiem zadowolonych użytkowników. Stosunek cena/jakość jest tutaj zadowalający, a wędka w naszych warunkach znajdzie sporo potencjalnych zastosowań. Tylko, czy ma szansę przebić się przez bardziej rozpoznawalną konkurencję? Cóż… Temat otwarty, ale żenująco skonstruowane i przetłumaczone translatorem opisy matketingowe, jakie znajdziemy na stronach oferujących ją sklepów, na pewno w tym nie pomogą.

„Flagman Blackfire NEW to nowy produkt na rok 2024, zaktualizowana seria wędek spinningowych, która obejmuje szeroką gamę modeli do łowienia w różnych warunkach. Wędki Blackfire są wykonane z modułowego węgla 30T i mają szybką akcję, ale pod obciążeniem większość wędki jest zaangażowana, co zapewnia doskonałe właściwości rzutowe i amortyzację szarpnięć ryb. Jednocześnie nowe wędki Flagman Blackfire charakteryzują się elastycznością i sztywnością pozwalającą na wykonywanie trudnych, nierównych rzutów i są wyposażone w lekkie przelotki SIC. Wygodna rękojeść EVA jest wyposażona w ergonomiczny uchwyt kołowrotka.
Modele Flagman Blackfire Solid mają solidną, wklejaną szczytówkę, akcję X-Fast i są przeznaczone do łowienia metodą micro-jig i jigging. Nie przeszkadza to jednak w używaniu ich jako wędek uniwersalnych. Blackfire Solid jest również idealny do innych stylów łowienia, przynęt i animacji w swoim zakresie testowym. W końcu główną zaletą zaktualizowanej serii Flagman Blackfire jest jej niespotykana wydajność w stosunku do ceny!”
– Opis kija jaki znajdziemy w materiałach marketingowych. Litościwie dalej komentować go nie będę…

Spodobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć moją skromną osobę, stawiając mi wirtualną kawę. Każde wsparcie pomaga mi rozwijać tę stronę i kanał tak, by nie zmieniały one swojego niezależnego charakteru. https://buycoffee.to/cykadaspinning